Wywiad z Panem Robertem Tyslerem, który pracuje na stanowisku Starszego specjalisty ds. nieruchomości w biurze Nieruchomości B. Ojcze...

Perspektywa pracy pośrednika nieruchomości - Robert Tysler



Wywiad z Panem Robertem Tyslerem, który pracuje na stanowisku Starszego specjalisty ds. nieruchomości w biurze Nieruchomości B. Ojczenasz. Jednej z najstarszych tego typu firm w Polsce (rok założenia 1958). Na co dzień zarządza procesem sprzedaży i wynajmu ponad 300 nieruchomościami w całej Polsce, od działek budowlanych po duże obiekty komercyjne o wartości jednostkowej powyżej 100 mln zł. Doradza swoim klientom w materii ,,prawa” nieruchomości, strategii inwestycyjnych oraz szeroko pojętych zagadnień obrotu nieruchomościami (ocena wartości, regulacja stanów formalnych, zabezpieczenia przed nieuczciwymi sprzedającymi bądź kupującymi, kreowanie pozytywnego wizerunku nieruchomości).

Jakie cechy charakteru według Pana powinien posiadać doradca/pośrednik nieruchomości?

Poczucie humoru… wchodzimy do biura Nieruchomości B.Ojczenasz i zamiast dzień dobry mówimy Szczęść Boże!
Moim zdaniem cały zespół cech osobowości determinuje charakter dobrego doradcy nie tylko w branży nieruchomości, ale w innych zawodach specjalistycznych bezpośredniego kontaktu z Klientem. Specyfika zawodu promuje osoby nastawione na potrzeby drugiego człowieka, o doskonałych zdolnościach komunikacyjnych, odporne na stres, a jednocześnie pozytywnie nastawione do życia oraz skrupulatne, systematyczne i interdyscyplinarne. Warto być głodnym nowych umiejętności i poszerzać regularnie zakres wiedzy. Lekarze nieustannie zwiększają swoje kompetencje. Osobiście codziennie śledzę nowości i ciekawostki z branży i wertuję ustawy. Sprzedaż czy kupno nieruchomości to proces, podczas którego w obrocie jest majątek całego życia lub znaczna jego część. Dlatego tak ważne jest, aby łączyć skrupulatność i dokładność reprezentujące ścisłe cechy charakteru z tymi miękkimi jak umiejętność aktywnego słuchania i rozwiązywania zawiłych problemów.

Jaki jest Pana sekret udanego spotkania z klientem?

Sekretów się nie zdradza, ale mogę uchylić rąbka tajemnicy. Jestem punktualnie na spotkaniu, więc zawsze początek jest udany ;). W tym zawodzie jedno spotkanie to tylko kilka procent przypadków, gdy ktoś potrzebuje jednorazowej porady. W większości to cały ciąg kontaktu z Klientem od momentu pierwszej porady przez akt notarialny kupna/sprzedaży po protokół zdawczo-odbiorczy nieruchomości. Mogę mówić o udanym spotkaniu z Klientem, gdy ten rozpala pierwszy raz ogień w kominku w swoim nowym domu.

Co Pana zainspirowało do wybrania tego zawodu?

Lubię sprawiać ludziom radość. Uwielbiam ten moment na twarzach kupujących, gdy pierwszy raz wchodzą do nowego mieszkania, domu lub nowej siedziby firmy i mają wymalowany zachwyt od ucha do ucha. Zapamiętają to na długo. Ja też. Zainspirował mnie pewien inwestor nieruchomości gdy z moim Tatą sprzedawaliśmy rodzinną kamienicę. Miał ciekawe podejście do życia. Potem poszedłem na studia i dowiedziałem się, czego nie chcę robić w życiu zawodowym. W międzyczasie zacząłem prywatnie zgłębiać tematykę nieruchomości w celach inwestycyjnych i mieszkaniowych i… ,,wszedłem” w zawód.

Jaki był najlepszy komplement, który otrzymał Pan od swojego klienta?

Pamiętam, kiedyś jak sprzedawałem nieruchomość pewnej Pani Prokurator. Na koniec mówi tak: ,,Panie Robercie - sprzedawałam już różne nieruchomości przez pośredników, ale nikt tak sprawnie i szybko nigdy tego nie zrobił. Nawet się Pan na ,,zawiasy” nie załapał. Z perspektywy czasu dobrze, że nie było komplikacji (śmiech).

Co może Pan doradzić osobom, które myślą o wybraniu tego zawodu?

Warto lubić dużo czytać. Edukacja w zakresie prawa to podstawa. Wygląda to podobnie jak w zawodach notariuszy, radców prawnych czy adwokatów. Bez opanowanego kanonu literatury zawodowej dobry doradca ,,nie istnieje. I szlifować charakter. Szkoła tego nie uczy. Doradca nieruchomości czy szerzej pośrednik to menager zarządzający majątkiem swoich klientów dlatego dobrze jest się przyjrzeć swoim umiejętnościom zarządzania zasobami oraz budowania relacji w zespole.

Kto może zostać pośrednikiem w obrocie nieruchomościami? Jakie trzeba spełniać warunki? Jakie trzeba mieć wykształcenie?

Warunki określa Dział V, Rozdział 2 Ustawy o Gospodarce Nieruchomościami. W skrócie posiadać obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej.
Licencja Państwowa już nie jest obowiązkowa. Pełni rolę świadectwa kompetencji zawodowych. Można ją porównać do dyplomu mistrza rzemiosła potwierdzającego wiedzę i najwyższe umiejętności zawodowe.

Jak wyglądają zarobki pośrednika nieruchomości?

Są zależne od koniunktury na rynku. Aktywności doradcy/pośrednika i miliona innych czynników.

Na czym polega codzienna praca pośrednika w obrocie nieruchomościami?

W tej pracy takie słowo jak codzienność nie istnieje. Dzisiaj zajmuję się sprzedażą kamienicy, jutro domu, a pojutrze brodzę w błocie po pachy w terenowych butach na 10-cio hektarowym polu gdzie w przyszłości powstanie centrum logistyczne i dziesiątki nowych miejsc pracy. W kolejnym tygodniu poszukuję spadkobierców nieżyjących właścicieli nieruchomości, którzy wyjechali za granicę, i ślad po nich zaginął, bo się poobrażali na siebie o dwa kciuki miedzy dawno temu, a do tego walczę o skompletowanie dokumentacji sprzedażowej na ,,cito”, bo kupujący mieszkanie mają zarezerwowane samoloty powrotne.
Ten zawód w pakiecie oferuje wielkie sukcesy ale też porażki. Dwa lata temu przejechałem ponad 900 kilometrów, aby zaprezentować luksusowe hotele na południu Polski, których sprzedaż prowadzę, aby dowiedzieć się na miejscu, że kupujący nie przyjadą pomimo ustaleń, gdyż jak się mogę tylko domyślać, nie byli osobami, za które się teoretycznie podawali.
Postawiłem od tego momentu na gruntowny wywiad gospodarczy i weryfikację wiarygodności kontrahentów. Z korzyścią dla każdego. Sprzedający i kupujący mogą się czuć bezpieczni, a ich środki finansowe należycie zabezpieczone.

Jakimi może się Pan pochwalić sukcesami?

Sukcesy w tej branży są ciche i kameralne jak spektakle bez dźwięku. Pieniądze nie lubią szumu, bo Królowie na banknotach się denerwują (śmiech).
Dla mnie osobiście największe sukcesy są mierzone nie w liczbach a skali zadowolenia i satysfakcji drugiego człowieka. Pomagam spełniać marzenia o nowym mieszkaniu, domu z kominkiem czy własnej parceli. Oferuję nieruchomości, które stają się zaczątkiem nowego życia moich Klientów lub stają się siedzibami dla nowych przedsięwzięć i firm. Wyciągam ludzi z długów, aby mogli zacząć na nowo. Na sukces składają się te wszystkie liczne czynności, które prowadzą do osiągnięcia celu przez moich Klientów. To są dziesiątki małych pomników- dużo solidniejsze bo nie z betonu. Mam satysfakcję.
Do swoich sukcesów, wyrażonych liczbowo, zaliczam pozyskanie największych jednostkowych zleceń w całej historii firmy o kwocie łącznie przekraczającej 500 mln zł. Już podczas samych negocjacji handlowych miałem satysfakcję dążenia do celu.
Jak powiedział japoński miliarder i biznesmen Kazuo Inamori ,,Twoja praca musi być dobra dla innych” , przynosić korzyść innym osobom. To jest moja miara sukcesu.

Jakiej rady mógłby Pan udzielić młodej osobie, aby pomóc jej w odniesieniu sukcesu w życiu zawodowym?

Warto, gdy już ma się wizję swojego zawodu, spotykać z ludźmi, którzy już to robią i skorzystać z ich doświadczenia. Chcesz zostać marynarzem, to idź porozmawiać z kapitanem i na praktykę popływać frachtowcem. Może się okaże, że nie tolerujesz bujania na falach i nici z dalekich eskapad na Karaiby. Ustal, jakie są fakty, a nie jakie się wydają być realia danego zawodu. Chyba że jest się pionierem w danej dziedzinie i robi coś, czego nikt inny nigdy nie zrobił. Wtedy też można szukać ludzi (zespołu), aby razem z nimi kreować nowe trendy i otaczającą rzeczywistość. Bądź systematyczny i otaczaj się pozytywnymi ludźmi, którym na Tobie zależy.

Wiem, że tworzy Pan projekt w branży nieruchomości reaktywacji rodzinnego przedsiębiorstwa ,,Bracia Tysler” założonego przez Pana Pradziadków w latach 20-tych XX  wieku w Bydgoszczy. Czego możemy się spodziewać?

Za pięć lat planuję mieć filie w Londynie i największych miastach Polski. Na razie nie chcę zdradzać więcej szczegółów. Wszystko w swoim czasie.

Jakich pytań można spodziewać się u Pana na rozmowie kwalifikacyjnej?

Ha i to jest dobre pytanie. Ja chcę wiedzieć, co napędza daną osobę do działania! Jaką ma motywację i marzenia? Co sprawia, że rano wstaje z łóżka. Jaka jest? Bo kodeksów i ustaw może się nauczyć każdy poświęcając odpowiedni czas. Jak ktoś wcześnie podjął pracę zarobkową- nawet najbardziej zwyczajną jak zbieranie jabłek w sadzie czy grillowanie kaszanki nad morzem-świetnie to znaczy, że ma praktykę. To jest lepsze niż przeczytanie o tym w książce.
Jak ktoś ma ambitne plany zawodowe- nawet z innej branży chętnie pomogą i doradzę. A jak nie ja to znam ludzi, którzy pomogą.

Czego mogę Panu życzyć?

Tego samego czego życzy Pani swoim Dziadkom na co dzień. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Resztę w życiu sobie wypracuję.

Panie Robercie moim dziadkom życzę również dużo siły, energii i wokół samych pozytywnych osób. Tego samego i dużo zdrowia życzę również Panu. Bardzo dziękuję za rozmowę.

 # Robert Tysler # Nieruchomości # Perspektywa Pracy # Mieszkania, domy na sprzedaż # Ekspert #